Historia, od której wszystko się zaczęło
Zaczęło się od jednej nocy i jednego pytania: gdzie teraz jest dostępna pomoc? Daniel, opiekun psa z Zielonej Góry, szukał ratunku dla zwierzęcia, którego stan gwałtownie się pogarszał.
Kolejne telefony prowadziły do zamkniętych gabinetów. Google Maps stało się mapą nadziei, ale każde kolejne miejsce okazywało się nieosiągalne. Dopiero kontakt do lekarza przekazany przez znajomych przyniósł ulgę i realny kierunek działania.
Historia zakończyła się diagnostyką, decyzjami i operacją ratującą psa. Zostało jednak pytanie, które uruchomiło cały projekt: dlaczego ta pomoc była tak trudna do znalezienia?




